Porady
2017-09-11

Coraz większym zainteresowaniem cieszą się auta hybrydowe, zarówno nowe, jak i te na rynku wtórnym. Pytanie tylko, czy należy się bać zakupu kilkuletniej hybrydy?



Po erze gigantycznej popularności zaawansowanych technologicznie silników diesla, coraz większym zainteresowaniem cieszą się auta hybrydowe. Co ciekawe, ich rosnącą popularność możemy zauważyć również na rynku wtórnym. Wszystko zawdzięczamy głównie japońskim producentom, którzy już przeszło dekadę temu rozpoczęli  ich masową produkcję i nieustanny rozwój. Od kilku lat zdecydowana większość koncernów zarówno z Japonii, Europy jak i Stanów Zjednoczonych, ma w swojej ofercie modele wykorzystujące napęd hybrydowy.

Początki w latach 90.

Wszystko na poważnie zaczęło się w połowie lat 90. w biurach projektowych Toyoty. Niewiele później do wyścigu o palmę pierwszeństwa w hybrydowej technologii ruszyła Honda i Nissan. Z wielkim opóźnieniem swoje propozycje wprowadzali na rynek producenci europejscy i amerykańscy, stawiając na niemal jednakowe rozwiązania technologiczne.

Stosunkowo prosty mechanizm

W większości przypadków w skład hybrydowego zespołu napędowego wchodzi ten sam zestaw elementów. Pierwsze skrzypce zazwyczaj gra benzynowa jednostka napędowa – jedynie koncern PSA postawił na współpracę silnika diesla i elektrycznego. Wolnossący lub turbodoładowany motor (w przypadku hybryd koncernu VAG i BMW) współpracuje z jednym lub dwoma silnikami elektrycznymi umieszczonymi bezpośrednio przy kołach, bądź za skrzynią biegów w jej obudowie. O bieżące magazynowanie energii elektrycznej generowanej przez silnik spalinowy lub w czasie hamowania odpowiada zespół akumulatorów instalowanych pod podłogą bagażnika i w tunelu środkowym – niskie umiejscowienie tak dużego ciężaru wpływa na większą precyzję prowadzenia pojazdu i lepsze zachowanie na drodze. Inżynierowie Toyoty i Hondy uparcie stawiają na bezstopniowe skrzynie biegów dbające o płynne przenoszenie siły napędowej wytwarzanej przez silnik spalinowy lub elektryczny. Takie rozwiązanie sprawdza się wyłącznie w ruchu miejskim, gdzie kierowca korzysta ze wszystkich jej atutów. Po opuszczeniu terenu zabudowanego, przekładnie bezstopniowe nie sprawdzają się najlepiej. Nissan, Infiniti, BMW, Mercedes i koncern VAG wykorzystują dobrze znane z innych swoich modeli hydrokinetyczne mechanizmy automatyczne. Współpraca zespołu hybrydowego i klasycznej skrzyni przekłada się na płynną jazdę zarówno w ruchu miejskim, jak i w dynamicznie pokonywanej trasie. 

Honda CR-Z

Realne oszczędności w miejskiej eksploatacji

Prawdziwie oszczędne oblicze auta hybrydowe pokazują w trakcie miejskiego użytkowania, jak i podczas spokojnej jazdy poza nim. Delikatne ruszanie i pierwsze kilometry pokonujemy wyłącznie z wykorzystaniem zgromadzonej w akumulatorach energii elektrycznej. Silnik spalinowy uruchamiany jest dopiero po wyczerpaniu prądu, bądź w przypadku mocnego wciśnięcia pedału gazu. Dynamiczna jazda powoduje jednoczesną pracę silnika spalinowego i elektrycznego w trosce o maksymalne wykorzystanie generowanej mocy i momentu obrotowego. W trasie podróżowanie z jednostajną prędkością  oznacza ciągłe ładowanie akumulatorów oraz cykliczne wyłączanie silnika spalinowego – wówczas kilka kilometrów ponownie jedziemy tylko z pomocą motoru elektrycznego. Niezależnie od wybranego modelu, na największe oszczędności możemy liczyć właśnie w mieście - w stosunku do porównywalnych „zwykłych” modeli spalinowych. W trasie natomiast chociażby Toyota Prius zużywa wyraźnie więcej niż w mieście. Średnie spalanie na poziomie 4 litrów jest jak najbardziej możliwe do osiągnięcia. Na autostradzie nawet 3 razy więcej.

Najtaniej w Toyocie, najdrożej w BMW

Zmotoryzowani obawiają się jednak o wysokie koszty bieżącej eksploatacji używanych aut hybrydowych. Istotnie, poważne naprawy faktycznie oznaczać mogą rachunek na kilkanaście tysięcy złotych. Największe koszty wiążą się z ewentualną wymianą zespołu akumulatorów. Mercedes i Lexus żądają ponad 15 tysięcy złotych, natomiast baterie do Priusa to wydatek około 9 tysięcy złotych. Najdrożej jest w BMW serii 7, gdzie wymiana magazynu energii to wydatek rzędu 36 tysięcy. 

Toyota Prius

Specjaliści zajmujący się serwisem aut hybrydowych, niezwykle rzadko zalecają tak radykalne rozwiązanie jak wymiana baterii – ich awaria powodowana jest najczęściej przez bardzo rzadkie użytkowanie auta, bądź zalanie. Systematycznie eksploatowane auto hybrydowe nie będzie mieć problemów z instalacją elektryczną. Koszty obsługi jednostki spalinowej niczym nie odbiegają od innych modeli korzystających z podobnych konstrukcji. Wymiany oleju, filtrów, czy rozrządu, nie stwarzają problemów. Co więcej, w autach hybrydowych jednostka spalinowa użytkowana jest z mniejszym obciążeniem, co przekłada się bezpośrednio na wysoką żywotność. Wielu kierowców z zaskoczeniem przyjmuje informacje o wytrzymałości roboczych elementów układu hamulcowego. Tarcze i klocki wytrzymują z łatwością dwukrotnie większy dystans niż w porównywalnych wersjach wysokoprężnych, czy benzynowych. Wszystko dzięki aktywnemu odzyskowi energii podczas hamowania, gdy silnik elektryczny działa niczym prądnica, zasilając baterie. Co ważne, w hybrydach nie znalazły zastosowania dwumasowe koła zamachowe, filtr DPF, czy skomplikowany i wrażliwy wtrysk common-rail.

Podsumowanie

Zakup nawet kilkuletniego samochodu z napędem hybrydowym z udokumentowaną przeszłością nie jest ryzykownym posunięciem. Na północnoamerykańskich portalach aukcyjnych z łatwością znajdziemy Toyoty Prius i inne modele z przebiegiem przekraczającym 350 tysięcy kilometrów. Kluczem do sukcesu jest regularny serwis i ciągła eksploatacja. Zadbany, używany, nawet 10-letni Prius czeka na klienta zaledwie kilkanaście godzin.

Komentarze

Skomentuj jako pierwszy

Tagi:


Wyświetlono: 41

Zobacz także

d7018126 ffb9 45d6 80a6 1de5b10e19a8
Rankingi
2017-11-08

Najmniej awaryjne samochody wg raportu GTU 2018

Niemiecki instytut GTU przebadał ponad 5 milionów samochodów. Na podstawie wyników opracowano ranking najmniej awaryjnych modeli w każdej klasie.

blokada na kole
Porady
2017-11-21

Blokada na kole

Wielu z nas może doświadczyć sytuacji, w której wracając do zaparkowanego samochodu, zobaczy blokadę założoną na koło. Większym stresem jest odholowanie auta, co zdarza się wcale nie tak rzadko.

silnik diesla
Serwisowe
2017-06-19

Awaryjne elementy w nowoczesnych dieslach

Diesle powoli tracą na popularności, ale wciąż są chętnie wybierane zwłaszcza wśród samochodów używanych. Spójrzmy na awaryjne elementy tych silników, które mogą przysporzyć kosztownych napraw.

Najczęściej czytane

516ca7eb 7e4e 4d8a 90b4 05b3207b5e26
Rejestracja i ubezpieczenie przy ...
d9cff046 01f9 4d64 902e 25152f750b5d
Nowy SUV do 100 000 zł - ranking ...
7c966b46 cacb 48a8 9b34 31ce54ae0d63
Konkurs
9de8ef25 ab0a 4c31 b217 2443be2fd6cc
Finał konkursu Miss iMoto!

Najczęściej komentowane

61631f10 bd44 4fdd 806a d37444f53852
Jak zmniejszyć spalanie - 10 zas ...
c2effb52 1aee 48b9 bc51 15843b5a3b7f
TOP 7: najdroższe samochody świa ...
czyszczenie samochodu
Kosmetyki samochodowe – jakie wa ...
d695a7a3 4131 4475 a134 b014c02f9399
Wzory dokumentów

Social media:



Copyright@Starhouse Sp. z o.o. ul.Puławska 372, 02-819 Warszawa KRS:0000286319  REGON:120540166